Nastolatki i przemoc…

pięść

 

Wiem , że nikomu z was nie chce się czytać długich tyrad o poważnych sprawach , ale i tak napiszę ten tekst by dać nieco upust emocjom i kłębiącym się myślom . Tym razem będzie o skutkach hodowli dzieci , zamiast ich wychowywania.
Znowu na chwilę zrobiło się głośno na temat agresji wśród nastolatków . A to za sprwą brutalnego pobicia gimnazjalistki z Gdańska . Ta sytuacja jest oczywiście tylko wierzchołkiem góry lodowej , ale bez obaw postaram się nie pisać pracy doktorskiej a tylko dotknę problem.
Agresorkami były o dziwo dziewczyny co w jakiś wyraźny sposób łamie stereotyp postrzegania nastoletnich dziewczynek. Całe zajście zostało nagrane i jakże by inaczej -wrzucone do sieci. Tłum młodzieży obserwował zajście , jedni nagrywali ,inni dopingowli , jeszcze inni poprostu biernie się gapili – no bo wreszcie coś się działo – prawda ?
Nikt nie biegł z odsieczą , nikt nie pomógł ofierze, co najwyżej zachęcano agresorki by jeszcze bardziej się postarały … Dopiero gdy zawrzało w sieci zaczął się ruch . Święte oburzenie , zatrzymanie sprawczyń , kontrole w szkole, wideoczat pod hasłem „Pobita gimnazjalistka – i co dalej?” i cała reszta tej szopki ,którą ja nazywam „musztardą po obiedzie”. Bo tej skopanej i poniżonej dziewczyninie pokazanej całej Polsce nikt nie zdejmie otrzymanych razów jak i siniaków na duszy , które jej pozostaną po tym przeżyciu . Poza tym mam wrażenie , że takiej sławy jaką jej zafundowano też sobie nie życzyła .
A teraz do rzeczy . Moje pytanie jest takie : gdzie wy wszyscy byliście do tej pory ? Wy tzn rodzice, dziadkowie, nauczyciele , pedagodzy szkolni ,psycholodzy, kuratoria , policja, media itd.
Czy naprawdę uważacie , że teraz tych parę doraźnych i na szybko podjętych /by ratować tyłek/ inicjatyw coś zmieni ? Łatwiej jest palić znicze , składać kwiaty , organizować marsze przeciw lub współczucia w zależności od okoliczności i aktualnej potrzeby chwili, niż robić coś konkretnie i systematycznie by przeciwdziałać takim sytuacjom. Dlaczego ciągle „mądry Polak po szkodzie” a więc dopiero jak coś złego się wydarzy , wstrząśnie , gdy przysłowiowe „mleko się rozleje” wtedy podejmuje się działania. Pozoracja działań najczęściej trwa do wyciszenia sprawy i sumień. Po czym wracamy do starego trybu postępowania i dalej udajemy dokąd się da , że nie ma problemu . Tymczasem problem agresji narasta. Zjawiska agresywnych zachowań wśród nastolatków , ciagle budzą zdziwienie ich rodziców, nauczycieli w szkołach i innych ludzi, którzy poszukują przyczyn tego stanu rzeczy, zawsze jednak poza środowiskiem, które sami tworzą. A przecież od dawna już wiadomo , że o skłonności do złości i agresji wśród młodzieży w znacznej mierze decyduje niekorzystny wpływ środowiska. Agresji się uczymy. Nabywanie wzorców zachowania agresywnego w dużej mierze odbywa się przez naśladownictwo – głównie agresywnych zachowań rodziców. Wpływ grupy rówieśniczej na agresywne zachowanie dzieci okazuje się tym mniejszy, im bardziej prawidłowo funkcjonuje jego dom i szkoła. Jest tak również w oddziaływaniach wzorców brutalnych zachowań w filmach , grach i telewizji. Tak więc na wychowanie dzieci bardzo ważny wpływ mają, wartości rodzinne, normy i standardy moralne panujące w ich otoczeniu. Tymczasem coraz więcej rodzin polskich wydaje się być na granicy niewydolności wychowawczej. Wielu rodziców swoją postawą nie potrafi przekazać dzieciom należytych wzorców wychowawczych ani nawet poświęcić im wystarczająco dużo czasu i uwagi. Brak czasu dla dzieci, brak pozytywnych wzorców, do których młody człowiek mógłby się odwołać w chwilach zagubienia powodują, że często przejmuje on wartości i ideały propagowane w mediach, przez środowisko rówieśnicze itp.
Ale żeby tak nie było ,że za wszystko winię tylko rodzinę . Otóż uważam ,że odpowiedzialność za wzmagającą się agresję ponosi całe społeczeństwo oraz, że wszyscy powinniśmy się zaangażować w działanie przeciw narastaniu tego zjawiska. Rodzi się, zatem pytanie: w jaki sposób skutecznie ograniczać agresję i jej zapobiegać? Przede wszystkim zacząć od siebie, swojej rodziny, relacji ze współmałżonkiem czy partnerem, nawiązania poprawnych relacji uczuciowych z dziećmi i uświadomieniu sobie znaczenia odpowiedzialności za ich wychowanie kształtowanie cech osobowości. Trzeba po prostu ograniczyć poziom agresji: w swoich rodzinach, sąsiedztwie, w pracy, w mediach, w polityce; wszędzie tam, gdzie jesteśmy. Z pewnością metody te są bardziej skuteczne na epidemię przemocy niż wprowadzenie do kodeksu karnego ostrzejszych kar…

Jest przyczyna , jest skutek…

jak

 

” Jak często słyszałeś:
– Nagle zmarł na zawał.
– Nagle zachorował na cukrzycę.
– Nagle ją rzucił.
– Nagle się rozmyśliła.
– Nagle firma padła.
– Nagle życie straciło sens.

Czy aby na pewno „nagle”?

Przecież wiesz już, jak jest urządzony świat w 99%. Każde „nagłe” zdarzenie poprzedzone jest dziesiątkami ukrytych przyczyn, których najczęściej nie chcesz brać pod uwagę. Czy kiedyś obudziłeś się rano i ujrzałeś za oknem stuletni dąb, który „nagle” tu wyrósł? Raczej nie. Bardziej prawdopodobne jest to, że sto lat temu do gleby trafiło nasionko. Gdy w twoim życiu „nagle” powstaje problem, pozbawiając cię spokoju i szczęścia – nie jest to przypadek. Kiedyś, w przeszłości problem ten został zasiany. Nie ma błędów, nie ma przypadków, nie ma nagłych katastrof. Żyjemy w świecie przyczyn i skutków ”

- Yehuda Berg

Czarna strona człowieczeństwa …

27d7e1712e56d6e645c371511c12a07f

Zapisano z

genius.com

 

Kolejny zamach terrorystyczny. Tym razem Manchester …co najmniej 22 osoby zginęły, a 119 zostało rannych. Znowu świat zamarł. Znowu ktoś przyjął na siebie rolę Boga, jedynego sprawiedliwego, który ma prawo zabijać w imię jakiejś swojej ideii . Za każdym razem dopada mnie niedowierzanie, że człowiek człowiekowi może wyrządzić tyle zła. Jak to możliwe, by poddanie się wierze, przekonaniom politycznym, poglądom społecznym zbierało tak straszne żniwo? Nie wiem, co tym razem kierowało sprawcą mordu… Jednak wydaje mi się , że fanatyzm jest tym złem , które nakręca zło . Oczywiście nie trzeba być przedstawicielem jakiejkolwiek religii, by być fanatykiem. Można być np. naukowcem, politykiem itp. i uczynić bożkiem swoje poglądy.
Nie lubię fanatyzmu pod żadną postacią … bowiem dla fanatyka nie liczy się nic innego poza jego widzeniem świata, nie liczy się nikt inny. Ten kto nie jest ze mną, ten jest przeciwko mnie a więc należy go zneutralizować, zniszczyć, usunąć, zutylizować. Boję się ludzi ogarniętych fanatyzmem . Ta „choroba” to współczesna zaraza, która ryje ludziom berety, rozprzestrzenia się , atakuje z nienacka. Wystarczy gdy rozejrzyjmy się uważnie wokół siebie. Rok z przechodem rządów PiS i … Kolega kogoś, jeszcze niedawno świetny chłopak, z głową pełną pomysłów. Dzisiaj maszeruje w szeregach narodowców, głosząc hasła pełne nienawiści i ksenofobii. Sąsiad, kilka miesięcy temu witający z uśmiechem na schodach, zamieniający kilka słów o pogodzie, o strzykaniu w kościach. Dzisiaj odwraca głowę. Należy do kręgu ojca Rydzyka, nienawidzi każdego, kto w KOD-zie, bo ma swoje spojrzenie na Polskę, religię, świat. Koleżanka z pracy, która poprosiła o przeniesienie do innego pokoju. Jest bezkrytyczną wielbicielką PiS, nie może znieść tej, która ma obok biurko i zupełnie inny system wartości. Czyjś brat, który nie odpuści żadnej miesięcznicy smoleńskiej, który wszędzie widzi wrogów i zagrożenie Ojczyzny. Nasz ulubiony wujek, długoletni emigrant zarobkowy stał się zagorzałym przeciwnikiem przyjmowania emigrantów, okazuje się, że nienawidzi też „kolorowych „. Narodowy ostracyzm dzieli nas na lepszych i gorszych, ale i pokazuje, jak bardzo stajemy się niewolnikami swoich poglądów czy wiary. Coś mi się wydaje, że nasz rodzimy fanatyzm , który ma swoje źródełko wśród elity politycznej obecnej Polski może dać nam się mocno odczuć a jego owoce będą gorzkie .
Pozwolę sobie zacytować myśl Mikołaja Gogola , która bardzo odnajduje się w naszych dzisiejszych realiach. Otóż : „Ludzie ograniczeni, a przy tym fanatycy, stanowią plagę ludzkości. Biada państwu, w którym tacy ludzie mają władzę. Są nietolerancyjni i pozbawieni wszelkich skrupułów. Uważają, że cały świat kłamie, a tylko oni mówią prawdę”…

 

Mariusz! Wracaj do domu!

Mariusz! Wracaj do domu! Apel pierwszej  żony byłego posła PiS-u …Mariusza Antoniego Kamińskiego .  Pani Anna Kamińska , działaczka PiS  tłumaczy, dlaczego zdecydowała się na ten krok. – „Napisałam ten psalm dla Boga. Jest on moją prośbą o ratowanie fundamentów silnej, świętej rodziny. Chcę również wstrząsnąć polskim Kościołem, jego hierarchami. Wzywam ich do zainteresowania się swoją owczarnią! ”

W ten oto sposób rozpoczęła swoją krucjatę o odnowę moralną polskiego społeczeństwa …  Po czymś takim  chce się tylko krzyknąć :  Mariusz…. UCIEKAJ!!!!

Konteksty …

Obserwując polskie absurdy , z niepokojem dopatruję się powtarzalności znanych mi  z historii procesów , przeraża mnie dryfowanie w brunatnym kierunku . To co teraz  dzieje się jest jak koszmarny sen,  po którym jeśli się w końcu wybudzimy to obawiam się ,że na długo pozostanie niesmak i nie tylko.  Powiedziałabym , że mamy czasy Gombrowiczowsko – Mrożkowskie  . Panowie Ci ze swoją twórczością idealnie wpisują się  w kontekst naszej  rzeczywistości. A oto kilka cytatów  :

-Człowiek poprzez człowieka. Człowiek względem człowieka. Człowiek stwarzany człowiekiem. Człowiek spotęgowany człowiekiem. Czy to moje złudzenie, że widzę w tym utajnioną nową rzeczywistość?

-Ten dzień, w którym głos analfabety tyle znaczy, co głos profesora, głos głupca co głos mędrca, głos posługacza co głos potentata, głos rzezimieszka co głos cnotliwego, jest dla mnie najbardziej pomylonym z dni. Nie rozumiem jak ten akt fantastyczny może wyznaczać na kilka następnych lat coś tak ważnego w praktyce, jak rządy krajem. Na jakiejże bajce opiera się władza! Jakim sposobem ta pięcioprzymiotnikowa fantastyczność może stanowić podstawę bytowania społecznego?

Dziennik – Witold Gombrowicz

– Przeciwnicy staną naprzeciwko siebie i oddadzą serię min kolejnych, przy czym na każdą budującą i piękną minę Pylaszczkiewicza Miętalski odpowie burzącą i szpetną kontrminą. Miny – jak najbardziej osobiste, swoiste i wsobne, jak najbardziej raniące i miażdżące – stosowane być mają bez tłumika aż do skutku.

-Przez powtarzanie, przez powtarzanie najsnadniej tworzy się wszelka mitologia!                    
Ferdydurke- Witold Gombrowicz

Nędzne moje słowa
Ale one echem się odbijają od was i rosną
Waszą powagą – powagą nie tego
Kto mówi, a tego kto słucha.
(…)
Głupio mówię
Ale wy mądrze mnie słuchacie, i dlatego
Mądry się staję.

Ślub – Witold Gombrowicz                                                                                                                  
-”A teraz znajdziemy ideę(…)
- Postęp, proszę pana.
- Ale jaki postęp?
- Postępowy. Do przodu.(…)
- A tył?
- Tył też do przodu.
- Ale wtedy przód będzie z tyłu?
- Zależy, jak patrzeć. Jak od tyłu do przodu, to wtedy przód będzie z przodu, choć do tyłu.
- To jakieś mętne.
- Ale postępowe, proszę pana. ”
Sławomir Mrożek – Tango

Rzeczywistość jest absurdalna, jak we śnie:

„I dlaczego nogi – dlaczego nogi w nim wysuwały się na plan pierwszy, na czoło? Nogi miał na czole. Potarłem czoło ręką. Sen? Jawa? Ale nie było czasu na myślenie.”

 Ferdydurke – Witold Gombrowicz

Głupota jest zawsze wystarczająca, mądrość nigdy…

S.Mrożek