Jestem z tobą , ale cię nie posiadam…

bezzmian

We współczesnym świecie jakby przestało być istotne, aby „być z kimś” – teraz ludzie chcieliby „posiadać” kogoś. Szczególnie bywa to widoczne u mężczyzn, którzy uwielbiają podkreślać, że „mieli” tę kobietę. Jeżeli jednak człowiek nie potrafi wyjrzeć poza horyzont „posiadania” drugiej osoby, to nie może narodzić się bliska, autentyczna relacja.

8 Komentarze

  1. Nie cierpię tego. To takie przedmiotowe. ,,Mam kogoś” – i co z tego? A jak ktoś jest sam to co? Gorszy? Posiadam kogoś, jest moja. ,,Moja”! – jak mnie to irytuje. Moja co? Bo jak moja dziewczyna czy kobieta – to ok. Ale samo ,,moja”? Wkurza mnie.

    • bo tak naprawdę nikt nikogo nie ma … nikt nie jest niczyją własnością , ani też nikt nie jest naszą. Nikt nie żyje na świecie po to, by spełniać moje oczekiwania… i tego trzeba być świadomym . Pozdrawiam :)

  2. Niestety tak juz w obecnym świecie jest, że wszystkich najbardziej kręci posiadanie. Miłość, przyjaźń to nie znaczy już to samo co kiedyś i mam wrażenie, że będzie coraz gorzej. Pozdrawiam

    • myślę , że pojęcia miłość i przyjaźń ciągle znaczą to samo co kiedyś . Tylko ludzie sami wypaczają sens w/w , naginając wszystko do swoich potrzeb . Wychowani w duchu „ja , pępek świata” , ” wszystko mi się należy” … stają się coraz bardziej egoistyczni, wyrachowani, samolubni i pozbawieni empatii.
      Stąd powiedzenie , że w dzisiejszych czasach ludzi coraz więcej , a Człowieka w człowieku coraz mniej … pozdrawiam :)

    • Większość ludzi opiera się na stereotypach myślowych i twierdzą , że każda nauczycielka ma jakieś skrzywienie zawodowe. :)
      W ogólnym odczuciu społ. panuje najczęściej opinia , że nauczycielka to kobieta o dumie pawia, wyrozumiałości krokodyla i empatii dzika. Na hasło – jestem nauczycielką, zwykle na otoczenie pada blady strach. ;)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.